Formularz wyszukiwania

Jesteś tutaj:

Główna treść strony

W nagrodę do Brukseli

Data: 08.06.2016 r., godz. 04.45    3501
Uczennicy LO Warka Aleksandra Romanowska w nagrodę wyjechała do Brulseli
W nagrodę - Bruksela dla uczennicy LO Warka - Aleksandry Romanowskiej

W dniach 20.05-24.05 wyjechałam do Brukseli. Wyjazd ten był nagrodą dla mnie za wygraną w konkursie wiedzy o Unii Europejskiej, organizowanym przez euro-posła Zbigniewa Kuźmiuka. W naszej szkole organizacją konkursu zajmuje się p. Teresa Ciak. 

Początkowo czułam się nieswojo, niepewnie - inne otoczenie, nieznani ludzie. Jednakże nie trwało to długo, ponieważ szybko nawiązałam kontakt z innymi uczestnikami wycieczki. 

Po całonocnej podróży o godzinie 17:00 byliśmy na miejscu. Hotel Agenda Louise mieści się w centrum Brukseli. Wszyscy podekscytowani zakwaterowaliśmy się w pokojach i odpoczęliśmy po ciężkiej podróży. Pokój swój dzieliłam z dwiema koleżankami. 

W niedzielę zwiedziliśmy główne ulice Brukseli, Łuk Triumfalny, Muzeum Autoworld, Atomium, Muzeum Dalekiego Wschodu oraz Brugię- miasto w północno-zachodniej Belgii, zwane flamandzką Wenecją. Tam wraz z przewodniczką zobaczyliśmy wiele wspaniałych zabytków, między innymi bazylikę przy Burg Square - Heilige Bloed Basiliek. W znajdującej się przy bazylice gotyckiej kaplicy znajduje się relikwiarz z krwią Chrystusa. Największe wrażenie zrobiła na mnie jednak cząsteczka w Atomium. Może ze względu, że jestem w klasie biologiczno-chemicznej. Każda kula zrobiona jest z aluminium, ma 48m średnicy i waży 2 tony. Następnie Łuk Triumfalny, o wiele większy od tego, który widziałam na wrześniowej wycieczce w Berlinie. Ostatnim punktem planu na niedzielę była Msza Święta w polskim kościele.





Drugi dzień czyli poniedziałek to ostatni dzień w Belgii. Tego dnia odwiedziliśmy parlament europejski. Dowiedzieliśmy się wielu interesujących rzeczy, miedzy innymi jak wygląda praca w euro-parlamencie, kto, za co odpowiada i jak wygląda zwykły dzień w tej instytucji. Następnie spotkaliśmy się z euro-posłem, Zbigniewem Kuźmiukiem, który odpowiedział nam na wszystkie nasze pytania. Później spacerowaliśmy po Brukseli. Byliśmy pod Pałacem królewskim króla Belgii, Filipa I i jego rodziny. W czasie wolnym w centrum Brukseli zakupiliśmy pamiątki, czekoladki belgijskie i najważniejsze- spróbowaliśmy prawdziwych belgijskich frytek. Najbardziej wyczekiwanym zabytkiem był sikający chłopiec. Figurka ta, wykonana z brązu, jest niesłychanie popularna w Belgii. Obecna w każdym sklepie z pamiątkami, także na pocztówkach, długopisach, kubkach czy brelokach. W zasadzie najbardziej chciałam zobaczyć właśnie tę ikonę-symbol Belgii. O godzinie 18 przyjechał po nas autokar, którym wróciliśmy do Polski. 

Wszystko co dobre kiedyś się kończy. Nowe znajomości, wspaniałe widoki, nabyte doświadczenie zostaną w pamięci na zawsze.